Test aktywnej kolumny głośnikowej Ingenia IG4T
Otrzymaj oferty od specjalistów jak JBM Jarosław Bociański nawet w kilka minut
Chcę otrzymać ofertę

JBM Jarosław Bociański

Test aktywnej kolumny głośnikowej Ingenia IG4T

2017-12-29

W dzisiejszych czasach firmy projektujące urządzenia nagłośnieniowe podzieliły je na głośniki, systemy głośnikowe lub systemy liniowe. Firma DB Technologies poszła o krok dalej i połączyła cechy ich wszystkich, tworząc serię Ingenia. Nie sposób tutaj nie zacytować producenta: „Ingenia to nowy sposób myślenia o nagłaśnianiu”.

Zdjęcie nr 1

DB Technologies IG4T. Aktywna kolumna głośnikowa

Włoska firma DB Technologies, będąca częścią RCF Group, funkcjonuje na rynku Pro Audio nieprzerwanie od ponad 40 lat. Ogromne doświadczenie zdobyte w tym czasie w projektowaniu profesjonalnych rozwiązań nagłośnieniowych, jak choćby systemów liniowych, zaowocowało potężną „hybrydą” - serią Ingenia. Została ona zaprezentowana światu podczas niemieckich targów Musikmesse 2015. Łączy ona w sobie tak wiele nowatorskich i przemyślanych rozwiązań, że nie sposób przejść obok niej obojętnie. Postanowiliśmy sprawdzić, jak poradzi sobie w warunkach praktycznych.

Seria Ingenia

Zdjęcie nr 2

Ingenia, to nie tylko jej najwyższy przedstawiciel – IG4T, którego mam przyjemność testować. W skład serii wchodzą 4 modele, różniące się od siebie wielkością i parametrami - IG1T, IG2T, IG3T oraz IG4T. W zależności od modelu producent zastosował różnorodne przetworniki niskotonowe. Mianowicie w modelu IG1T znajdziemy jeden głośnik niskotonowy o średnicy 6,5” z 2” cewką. Natomiast w IG2T użyto dwóch 8” głośników z 2” cewką, a w IG3T dwóch 10” z 2,5” cewką. W testowanym przeze mnie modelu IG4T umieszczono zaś cztery głośniki z 6,5” membraną i 1,5” cewką. W każdym z powyższych modeli w asymetrycznej tubie umieszczono driver kompresyjny o średnicy 1” w IG1T i IG2T oraz o średnicy 1,4” w IG3T oraz IG4T. Głośniki we wszystkich kolumnach napędzane są wzmacniaczami Digipro G3, pracującymi w klasie D. Zostały również wyposażone w 56-bitowy procesor DSP, który zapewnia cyfrową obróbkę sygnału na bardzo wysokim poziomie.

Budowa i parametry na podstawie IG4T

Zdjęcie nr 3

Jak wcześniej wspomniałem, IG4T jest największą kolumną z serii Ingenia. Wpływa to oczywiście głównie na jego wymiary, wagę oraz zainstalowaną moc. Szczytowa moc, jaką może osiągnąć kolumna, to 1800W, zaś moc realna (RMS) to 900W. Jest to imponujący wynik, zważywszy na wymiary kolumny, która dla niedoświadczonych osób może sprawiać wrażenie bardzo niepozornej. Ta dwudrożna, aktywna kolumna została zaprojektowana tak, aby poza profesjonalnym wyglądem oferowała również wysoką odporność mechaniczną. Świadczy o tym obudowa wykonana z nowego typu wzmocnionego polipropylenu, który dodatkowo ma bardzo elegancki wygląd. Powierzchnia obudowy jest chroniona przed zarysowaniami, a co najważniejsze, jest całkowicie odporna na działanie wody i wilgoci. Dodatkowo wewnątrz obudowy zainstalowane zostały aluminiowe elementy wzmacniające jej strukturę, a na zewnętrznych, bocznych ścianach umieszczono metalowe wzmocnienia, które nie tylko chronią, ale też ułatwiają łączenie głośników z serii Ingenia w klastrze. Tylny panel kolumny zawiera mały wyświetlacz OLED wraz z jedną, wielofunkcyjną gałką z przełącznikiem. Dodatkowo możemy tam znaleźć sekcję złącz, która zawiera wejście Combo (XLR + Jack 6.3mm), wyjście Out na złączu XLR oraz złącze mini USB. Jeżeli chodzi o bardziej zaawansowane parametry, IG4T oferuje charakterystykę częstotliwościową oscylującą w zakresie od 74 Hz do 20 kHz, przy spadku 10 dB, zaś przy spadku 6 dB jest to odpowiednio od 88 do 19 200 Hz. Punkt podziału (Crossover) kolumny znajduje się przy 1100 Hz. W IG4T (jak i w IG3T) pokrycie wynosi 110 x 90° (+20°/- 70°), a maksymalny SPL to 138 dB.

Co wyróżnia serię Ingenia?

Jest to element, o którym jedynie napomknąłem wcześniej, czyli asymetryczna tuba. Co prawda producent użył tego patentu już wcześniej, w swojej serii Opera, jednak w serii Ingenia nabiera większego znaczenia. Mamy tutaj do czynienia z tubą, która jest symetryczna w poziomie i asymetryczna w pionie. Do tego rozwiązanie to pozwoliło na osiągnięcie dyspersji szerokiej i stałej w poziomie, a w pionie wąskiej u góry, a szerokiej u dołu. Co to oznacza w praktyce? Oznacza to, że w sytuacji, gdy złożymy ze sobą dwie kolumny IG4T (montuje się je jedną na drugą, gdzie ta górna odwrócona jest do góry spodem, otrzymamy efekt zbliżony do systemu liniowego, w którym wysokie częstotliwości łączą się, unikając w ten sposób interferencji. Dodatkowo prosty w obsłudze interfejs użytkownika pozwala na kontrolę cech zbudowanego w ten sposób zestawu, takich jak dyspresja czy kąt propagacji, bez konieczności przestawiania kolumn. Pod przykrywką prostego na pierwszy rzut oka interfejsu kryje się potężny DSP, który kontroluje mix, sterowanie pokryciem dźwiękiem czy poziomy equalizacji. System ten posiada również możliwość dostosowania ustawień do aktualnego położenia i konfiguracji sprzętowej systemu, poprzez bazę zaimplementowanych presetów ustawień.

Ingenia IG4T w praktyce

Zdjęcie nr 4

Wielozadaniowe kolumny IG4T z serii Ingenia idealnie nadają się zarówno do zastosowania jako element całego systemu, jak i do użycia ich jako źródła stand- alone. Dlatego też postanowiłem użyć ich jako samodzielnego nagłośnienia strefowego.

Impreza miała charakter rozrywkowy, z muzyką odgrywaną przez cover band, a następnie przez DJ-a. Zainstalowanie stref spowodowane było tym, że obiekt, w którym odbywała się impreza, był namiotem, a więc dźwięk rozchodził się nierównomiernie, a górne i średnie pasmo delikatnie ginęło. Nagłośnienie strefowe podłączone było bezpośrednio do wyjść aux miksera. Nagłośnienie „główne” składało się z czterech kolumn 15" oraz dwóch basów 18". Zespół składał się z dwóch wokali, pianina cyfrowego, basu, perkusji oraz jednego instrumentu dętego. Z racji charakteru imprezy, miałem swobodną możliwość przemieszczania się po sali w celu odsłuchu i porównania systemu głównego i strefowego, na który składały się dwie kolumny IG4T. Jeżeli chodzi o pierwsze wrażenia, czysto praktyczne, to muszę przyznać, że kolumny są cięższe, niż może się to w pierwszej chwili wydawać i ulokowanie ich na statywie samodzielnie jest nie lada wyzwaniem. Są one jednak bardzo solidne i odporne na zarysowania i uszkodzenia. Interfejs użytkownika faktycznie jest bardzo prosty w obsłudze, a jednocześnie oferuje bardzo dużo możliwości, takich jak zmiana kąta propagacji czy opóźnienie każdej kolumny z osobna, co oczywiście wykorzystałem. Jeśli chodzi o brzmienie instrumentów czy wokali, które doskonale znam, to zabrzmiały one bardzo klarownie i mimo iż z oczywistych względów brakowało im dolnego pasma, to nie w takim stopniu jak można było się początkowo spodziewać. Bez wsparcia kolumn basowych nie byłyby w stanie stanowić jedynego nagłośnienia DJ-a czy pełnego zespołu, jednak we wszelkich mniejszych aplikacjach spisałyby się wyśmienicie jako samodzielne nagłośnienie.

Nie bez zdziwienia przyznam, że dynamika i głośność IG4T wywołała we mnie bardzo pozytywne zdziwienie. Wsparte przez ulokowane nieco dalej nagłośnienie główne spisały się idealnie, a zastosowanie w nich aż 4 przetworników pozwoliło na bardzo dokładne i szerokie (pod względem częstotliwościowym) krycie dźwiękiem, dzięki czemu sala była równomiernie nagłośniona. Jednocześnie muszę przyznać, że zgodnie z tym, co opisuje producent, kolumny grają dosyć kierunkowo i daleko.

Podsumowanie

W mojej osobistej opinii, seria Ingenia może być jedną z tych, które o jeden krok wyprzedzają aktualną konkurencję w tym przedziale cenowym. Zdecydowanie wpływa na to zastosowanie asymetrycznej tuby, 4 przetworników ułożonych w pionowej linii, potężny DSP z dobrze dobranymi presetami oraz wzmocniona konstrukcja i obudowa. IG4T spiszę się idealnie na imprezach klubowych, galach, eventach firmowych czy konferencjach oraz jako element większego systemu, dzięki możliwości stackowania, składania w klapstry czy spinania w dwukolumnowe systemy połączone z subwooferem. Nienaganny, elegancki wygląd tylko potwierdza fakt, że jest to produkt bardzo przemyślany i zaprojektowany z myślą o profesjonalistach.


Opracował:
Jarosław Bociański
JBM Jarosław Bociański